Polub bloga na fejsie!

Praca zdalna – trochę moich przemyśleń

12

Myślę, że w piątki powinienem starać się wrzucać trochę mniej techniczne posty. Dlatego też, tematem dzisiejszego wpisu jest praca zdalna. Jako, że przez ostani rok pracowałem w ten sposób to myślę, że warto pokazać jak wyglądało to w moim przypadku. W końcu mam już na ten temat trochę przemyśleń, którymi postanowiłem się dziś z Tobą podzielić. Kto wie, może myślisz o takiej pracy ale nie wiesz czy jesteś na to gotowy?

Praca zdalna w moim przypadku

Z końcem listopada 2015 zakończyłem swoją współpracę z wrocławską firmą Objectivity by wraz z rozpoczęciem kolejnego miesiąca rozpocząć pracę jako front-end developer dla gdańskiej firmy Scalac. Ciałem pozostałem jednak we Wrocławiu…

Wcześniej nigdy nie pracowałem zdalnie nawet wyjątkowo, w pojedyncze dni. Żadna z firm, dla których pracowałem wcześniej nie pozwalała mi na taką opcję – jeśli byłem chory to L4 a jak coś mi wypadało to „na żądanie”. Dlatego też podejmując decyzję o zmianie pracy postanowiłem, że przy okazji chce sprawdzić czy praca zdalna to coś dla mnie… Z premedytacją poszukałem więc firmy spoza mojego miasta, która preferuje takie właśnie podejście.

W Scalacu większość pracowników jest rozlokowanych po całej Polsce. Są nawet osoby z „zagramanicy”, na przykład w Czechach czy Kanadzie. W gdańskim biurze pracuje tylko ok. 20 osób. Jest to więc idealne, moim zdaniem, środowisko do sprawdzenia czy nadajesz się do pracy zdalnej.

Główne problemy w pracy zdalnej

Przed rozpoczęciem nowego, zdalnego wyzwania postanowiłem co nieco na temat takiego sposobu pracy poczytać. Poniżej prezentuję znalezione przeze mnie najczęściej występujące problemy związane z pracą zdalną (opatrzone moim komentarzem):

  • Problemy z motywacją. W moim przypadku to raczej nie jest problemem – wydaje mi się, że teraz jestem nawet bardziej zmotywowany i produktywny niż w typowo biurowej pracy! Zaraz po obudzeniu przebieram się w „normalne” ubranie, później wiadomo… łazienka, kawka, śniadanie itp. i około godziny 8, siadam do komputera. W ciągu dnia robię tylko krótkie przerwy na kawę czy obiad. Wydaje mi się jednak, że ważne jest tutaj też to co się robi. Jeśli tak jak ja pracujesz nad czymś co lubisz i jest to dla Ciebie ciekawe to na pewno łatwiej o motywację.
  • Brak kontaktu z ludźmi, z którymi można porozmawiać jest dołujący. W firmie, która jest rzeczywiście nastawiona na pracę zdalną to nie powinien być rzeczywisty problem. Do codziennej komunikacji wykorzystuje się zwykle narzędzie typu #Slack. Oprócz tego w razie potrzeb można zorganizować wideo konferencję, na przykład na Google Hangouts lub Skype. Dzięki temu nadal każdy posiada kolegów, z którymi może porozmawiać. W każdej firmie komunikacja jest ważna, a szczególnie w firmie pracującej zdalnie – ale o tym jeszcze za chwilę napiszę.
  • Trudności z oddzieleniem pracy od życia prywatnego. To chyba największy problem jaki postawiła przede mną praca zdalna. Jest to związane z tym co napisałem w pierwszym punkcie – ciężko jest się oderwać jeśli pracuje się nad czymś na prawdę ciekawym. Kiedy człowiek złapie „flow” to często zapomina o bożym świecie i ani się obejrzy jak okazuje się, że jest już po 18 czy nawet później. W pracy biurowej trochę o to trudniej, bo w okolicach 16 ludzie powoli zaczynają wychodzić i nie da się tego przegapić…

Praca zdalna – moje przemyślenia

Jestem pewien, że zdajesz sobie sprawę, że praca zdalna nie jest dla każdego. Nie każdy jest bowiem w stanie samodzielnie się zmotywować. Jeśli wiesz, że masz z tym problemy to całkiem możliwe, że będziesz mieć trudności z tego typu pracą…

Stwórz sobie optymalne środowisko

Nawet jednak jeśli jesteś osobą silnie zmotywowaną, to tak czy owak warto zachować wspomniane przeze mnie codzienne rytuały. Zamiast siedzieć przed kompem w pidżamie przez cały dzień albo co gorsza pracować nie wychodząc nawet z łóżka, warto jednak przebrać się w „robocze” ciuchy. To w moim przypadku bardzo pomaga w przestawieniu głowy na „teraz jestem w pracy”.

Idealnie też jeśli posiadasz osobny pokój, w którym tylko pracujesz. Masz tam biurko, dwa monitory, dobrą klawiaturę i mysz. Dzięki temu łatwiej jest zachować higienę pracy i oddzielić ją od życia prywatnego. Gdy kończysz, po prostu wychodzisz „z biura” i zaczynasz skupiać się na czym innym.

Bądź pro-aktywny

Pracując zdalnie zauważyłem też, że dość łatwo można zostać zapomnianym. Dlatego ważne jest aby być „pro-aktywnym”. Trzeba samemu z siebie odzywać się na Slacku (zwykle na kanale projektu, w którym pracujesz) i pytać co jest jeszcze do zrobienia lub informować za co się zabierasz.

Oczywiście najlepiej jest jeśli pracujesz w Scrumie i masz co dziennie stand-up itp. Ale jak wiadomo różnie z tym bywa więc staraj się zawsze być widocznym.

Pewnie pomyślałeś, że możliwość zostania zapomnianym jest trochę kusząca… Przecież to oznacza, że można by się trochę „poopierdalać”. Niech Cię to jednak nie zmyli – prędzej czy później takie coś i tak wyjdzie na jaw… dlatego moim zdaniem nie warto.

Nie wszystko zależy od Ciebie

Ostatnia rzecz na jaką zwróciłbym uwagę jeśli chodzi o pracę zdalną to to, że firma zatrudniająca zdalnych pracowników musi być na to przygotowana. Chodzi o to, że jeśli istnieje jakieś główne biuro, w którym pracuje część pracowników to muszą oni pamiętać o swoich zdalnych kolegach. W takim przypadku odpowiednia komunikacja jest kluczowa.

Nie może być tak, że cześć ludzi w biurze załatwia swoje sprawy „na gębę”. Pracownicy zdalni są wówczas odcięci od informacji. Trzeba więc zawsze pilnować, aby cały przepływ informacji odbywał się za pomocą komunikatora, którego używa się w firmie. Wtedy nikt nie będzie niedoinformowany.

Myślę, że dobrze by było jakby ktoś w projekcie był odpowiedzialny za pilnowanie tego. Na przykład PM lub Scrum Master (o ile jest ktoś taki). Niestety bardzo łatwo jest o tym zapomnieć.

Podsumowanie

Jak widzisz praca zdalna na pewno nie jest dla każdego… Jednak moim zdaniem, jeśli nie jesteś absolutnie pewien, że się do tego nie nadajesz to warto spróbować. Jest to na pewno wartościowe doświadczenie w karierze. A my jako programiści całkiem mamy sporo możliwości podjęcia takiej pracy.

Jeśli Ci się to spodoba to otwiera się przed Tobą znacznie szerszy, w zasadzie globalny rynek pracy. Skoro lubisz pracować zdalnie to przecież nie musisz ograniczać się tylko do firm z Polski, prawda?

REACT, REDUX, REACT-ROUTER - KURSY ON-LINE

Chcesz od podstaw poznać tajniki React, Redux oraz react-router? Zapraszam do moich szkoleń on-line:

Przejdź do szkoleń
  • Prezes

    Hej, fajny tekst. A jakieś dobre strony? Ja pracując zdalnie cenię sobie to, że np. oszczędzam czas przy dojazdach do pracy. Jakby nie liczyć wychodzi 1-2 h dziennie oszczędności. Obiad w domu też jakoś lepiej smakuje 🙂 A jak wygląda kwestia nietypowych godzin pracy? Np coś Ci wypada i czy masz możliwość pracy np. 6-14 lub 12-20?

    • faktycznie, skupiłem się na problemach 😉 brak dojazdów to niezaprzeczalny plus!
      co masz na myśli jeśli chodzi o nietypowe godziny pracy? u mnie było tak, że w sumie i tak musiałem być dostępny na slacku 9-17 i szczerze mówiąc to wyobrażałem sobie to inaczej (w sensie, że praca zdalna to mniej normowany czas pracy) ale to pewnie zależy od firmy…

      • Prezes

        No właśnie o to pytałem 🙂 Na pewno trudniej stworzyć zespół w którym każdy z pracowników pracowałby w innych godzinach pracy 🙂 Ale to pewnie tak jak piszesz, zależy od firmy.

        • trudniej na pewno ale myślę, że się da – moim zdaniem zatrudniając się zdalnie warto pytać o te godziny pracy, bo brak sztywnych godzin to chyba największa zaleta takiej pracy i jeśli tego nie ma to sporo się traci…

      • Łukasz Florczak

        Mi udało się wypracować niemal identyczne metody/zasady jak opisane w artykule, więc mogę w pełni potwierdzić, że się sprawdzają. Co do godzin, to trochę też mam ten problem. Chętniej zaczynałbym pracę dużo wcześniej, żeby też wcześniej kończyć (np. 7-15, albo nawet 6-14), ale większość osób w biurze pracuje 9-17 i podobnie odbywa się kontakt z klientami, więc czasem zdarza się, że trzeba po południu zrobić jakąś poprawkę na już, więc i tak musiałbym być dostępnym.

  • W moim przypadku zdalna praca (chociaż bezpośrednio z klientem) wiązała się ze zwiększeniem takiej wewnętrznej odpowiedzialności. W biurze wiadomo jak to bywa… zdarzało się przegadać ze znajomymi całe godziny, a zdalnie: rozliczamy się jedynie za efekty, więc widać czy się pracuje czy nie – to czasami motywuje:)

  • Dariusz Choinski

    Pracuje zdalnie od lat. Dla mnie są same plusy. Porównując do pracy w biurze dużych różnic nie ma. Widzimy się lub chatujemy gdy chcemy. To tak jakby koledzy siedzieli w pokoju obok. Jak potrzeba to użycza się screena, i programujemy w parach, a kolega siedzi kilkaset kilometrów gdzieś tam.

    Są firmy, które umożliwiają pracę zdalną, ale trzeba się dostosować do czasu pracy w ich biurze. Są też firmy, które nie mają biura, i w takich jest największa swoboda co do czasu pracy . Jedni zaczynają o 5 -ej rano, a inni dopiero po południu i kończą koło nocy. Jakoś udaje się sprawnie zorganizować tak ,aby można się wymienić informacją by projekt nie stał w miejscu. Jest na to wiele sposobów.

    Plusy cała masa.
    Począwszy od tego , że nie trzeba się przeprowadzać do innej miejscowości. Nawet jak ktoś ma blisko do biura, to nie traci czasu i pieniędzy na dojazdy. Oraz zazwyczaj wyższe wynagrodzenie, bo raz że oszczędza się na dojazdach, dwa firma bez biura ma mniejsze koszty i może płacić więcej pracownikom, gdyż nie musi wynajmować biura, kupować sprzętu IT i wyposażenia, płacić za prąd i ciepło. To są naprawdę duże oszczędności w ciągu roku.
    W Polsce niestety jest trudno znaleźć pracę zdalną. Przeważa model biurowy, mam na myśli softwarehousy . Natomiast firmy (zwłaszcza małe) tworzące oprogramowanie pod swoje potrzeby, na ogół wolą zatrudniać zdalnie.

    Praca zdalna jest bardziej wymagająca, bo programista często jest zdany na siebie. To nie jest dobra forma pracy dla juniorów. Liczą się efekty, za to się jest wynagradzanym. W biurze można przegadać pół dnia o meczu i też dostanie się wynagrodzenie. A w pracy zdalnej już nie, bo płaci się za czas faktycznie przepracowany, czyli poparty komitem do repo. Najczęściej tak jest, ale zdarzyło mi się mieć stałe miesięczne wynagrodzenie za pracę.

    W sumie pracownik zdalny jest bardziej wydajny niż w biurze. W biurze jest wiele rozpraszaczy wokół, co obniża wydajność i też jakość niekiedy. W domu też są rozpraszacze, dzieciaki, listonosz, jakieś przybłędy, no ale to się rekompensuje poprzez przesunięcie pracy na inne godziny, zaś w biurze przesuwa się nie ukończoną pracę na następny dzień.
    Myślę, że zdalna praca raczej zwiększa wewnętrzną odpowiedzialność.
    Często pracuje się więcej niż w biurze.
    Wynikiem czego mogą być pretensje partnerki o to ,że się nie poświęca im dostatecznie dużo czasu.

  • Tomek Różalski

    Dodałbym, że są firmy (np. Chop-Chop we Wrocławiu), gdzie pracuje się częściowo zdalnie. Jeżeli mamy problem z motywacją: przychodzimy codziennie do biura. Jeżeli wolimy zdalnie 100%, da się. Standardem są trzy dni w biurze tygodniowo i wydaje mi się to świetny kompromis. Znamy ludzi, możemy sporo rzeczy obgadać live, a jednocześnie 2-3 dni w tygodniu pracujemy w domu.

  • Marcin Jewiarz

    Polecam wszystkim sprawdzić również inny punkt widzenia odnośnie pracy zdalnej
    http://rekinwbiznesie.pl/praca-zdalna/

  • Grzegorz Wierzchanowski

    Gdzie szukać firm, które oferują taka formę pracy?

Google Analytics Alternative